Sick of it

{ 22:38, 2006-11-05 } { 6 komentarze } { Link }
Kolejna przerwa w pisaniu. Ciężko jest mi pisać ostatnio. Dużo zajęć, dużo spraw....zbyt dużo. Z pewnej strony to dobrze, kiedy człowiek jest czymś zajęty, przestaje się zastanawiać na ogółem. Jednak kiedy przychodzi chwila braku zajęcia, budzi się i ocenia. Ocenia, to co sie wydarzyło, to co się dzieje, to co może się stać. Oto kilka moich przemyśleń dnia dzisiejszego.
Żyjemy w świecie przepełnionym chciwością, żadzą, przypisujemy sobie "człowieczeństwo". które w naszym założeniu jest bardzo pozytywną cechą, być cywilizowanym, być człowiekiem. OBUDZCIE SIE!!! Świat jest pełen obłudy. Co steruje naszym życiem? Pieniądze i chęć posiadania władzy. Spójrzcie tylko na ulice pełne reklam, obejrzyjcie telewizję, i ludzi robiących z siebie idiotów, dla pieniędzy, namiastki sławy. Sztucznych prezenterów, dzienników robionych wg.  określonego schematu. Wszystko zbudowane jest tak by "człowiek" posiadał złudzenie wolnej woli. By niedowiedział się że jego światopogląd budowany jest przez innych, media, polityków, firmy i ich PR. Tak by wyrażając swoją opinie, miał pewność że to jego własne zdanie, pochodzące z jego głebokich przemyśleń. Kto jest winien? Z całą pewnością nie jest to ustrój (nie ma jeszcze całkowicie dobrego ustroju, zawsze ci co mają gorzej żywią tych którzy mają lepiej, bo żywią sie na tych biedniejszych, zależy tylko w jakiej skali), nie są to politycy, nie jest to też prawo. To MY, i tylko MY jesteśmy temu winni, społeczeństwo. To My biegniemy w szczurzym wyścigu, oby tylko być bliżej szczęścia (pieniędzy, władzy). Napewno większość z Was nie zgodzi się ze mna. Bo przecież szczęscie to mieć wspaniałą rodzinę, odnaleść tą jedyną miłość itd. itp.
Powiedzmy sobie szczerze, więć czemu wiekszość z Was chicałaby mieć dobrą prace, chciała by dobrze zarabiać i mieć środki na utrzyamie "wspaniałej rodziny". Zanim przejdziemy do naszego szczęscia zderzamy sie z $. Nawet by uciec od tego wszystkiego gdzieś daleko potrzebujemy pieniędzy. Sami z siebie tworzymy niewolników chciwośći. Zjadaj albo bądź zjadanym. Oto nasze "człowieczeństwo".

Niedobrze mi

Czas najwyzszy na kolejny wpis.

{ 02:29, 2006-09-16 } { 5 komentarze } { Link }
Wakacje dobiegaja konca, z kazdym dniem zaczynam coraz bardziej dostrzegac brak i tesknote po czasie minionym. Jest dokladnie tak samo jak co roku. Nasiakam tesknota, az calkowicie nie pozegnam sie z latem, ktore obarczalem wina za zburzenie mego stanu przyzwyczajenia do poprzedniej pory roku, tak samo ja teraz do jesieni. Wkrotce przyzwyczaje sie do nowego wystroju swiata zewnetrznego. Po niej przyjdzie prawie niezauwazona zima, pierwszy snieg chwila ulgi, radosci, pozniej mrozy. Za jesienia nie bede tesknil...raczej. Zima sie skonczy i znow nadejdzie lato, historia zatoczy pelne kolo.

Mimo niewielkiego zamieszania z koncem lata, jestem pelny energii i zapalu. Sily witalnej, sily wewnetrznej, powizanej scisle ze stanem ducha.
Me zagle znow lopocza na wietrze, ma lodz znow sie porusza. Rozkoszuje sie jej ruchem w chwilach wolnych, ktorych nie mam zbyt wiele, lecz gdybym mial zapewne nieczulbym ze sie poruszam. Nie jest zle, baterie naladowane przynajmniej na jakis czas.

Dawno nic nie pisalem-praca. Wychodzenie z domu rano, powrot wieczorem niesluzyl dobrze mej wennie, ktora pewnie stwierdzila ze ma lepsze zajecia. Dodatkowo obcowanie z ludzmi, ktorzy do szczescia nie potrzebuja wiele, splaszczylo moj swiatopoglad. Wystarczy sprzedany komplet workow "do tego malego niebieskeigo odkurzacza, kupowanego tu 3 lata temu, podobnego do tego, ale zupelnie innego".

Poczatki byly ciezkie, kilka w wolnej chwili zlapanych mysli, ale nic do pisania, lub nowy konsument w potrzebie. Ponzniej mysli zaczely umykac coraz dalej, az wkoncu przestalem probowac je lapac. Co ja bym zrobil bez ksiazek, swietny regenerator na slaszczone postrzeganie.

Podsumowujac, wlasciwie wszystko bylo by na swoim miejscu tak samo jak zawsze, nic nowego zapewne bym nie napisal. Operacja i pobyt mamy w szpitalu pozniej na rekonwalescencji w domu uswiadomil mi jak wiele dla mnie znaczy. Jak wiele jej zawdzieczam, nie wiem co by bylo gdybym nie dowiozl jej na czas do szpitala. Wszystko jednak dobrze sie skonczylo i pod koniec sierpnia, znalazla w pelni sil.

Jezeli ktos z moich znajomych czul sie zaniedbany, wybaczcie, zreszta nie bede sie tlumaczyl, bo uwazam ze znajdujac sie na moim miejscu tez mielibyscie priorytety.

Wakacje zaowocowaly. Zaowocowaly nowymi znajomosciami, i nowa sila, z czego bardzo sie ciesze. Jestem naprawde szczesliwy majac takich znajomych, przyjaciol jak wy, zarowno tych nowszych jak i tych starszych, nawet mimo zgrzytow ;).

Nie dajcie sie splaszczonemu postrzeganiu w zyciu codziennym, szczegolnie teraz po wakacjach.

3majcie sie cieplo

Bunt Przeciw Braku Buntu

{ 23:49, 2006-08-13 } { 12 komentarze } { Link }
Kolejny dzien sponsorowany przez kawe. Nie przypuszczalem ze to powiem, mam dosc deszczu przynajmniej na jakis czas.
END

{ Poprzednia strona } { Strona 1 z 3 } { Następna strona }

O mnie

Strona główna
Mój profil
Archiwum
Znajomi
Mój FotoBlog

«  Styczeń 2012  »
PonWtoŚroCzwPiąSobNie
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031 

Linki

Leeterat
Ant
Sivy

Kategorie


Ostatnie wpisy

Sick of it
Czas najwyzszy na kolejny wpis.
Bunt Przeciw Braku Buntu
Kolejny dzien
Gdyby Tylko Wiatr Napelnil Zagle Me
Marzenia
Czy Istnieje Wolność?
All my life I been searching for something
Start

Znajomi